Jurassic World: Aftermath

“Jurassic World: Aftermath” już niedługo na Oculus Quest

Zapowiadana gra “Jurassic World: Aftermath” już niebawem trafi Oculus Quest i będzie to tytuł, który garściami ma czerpać z gier grozy.

Mieliśmy zapowiedzianego ostatnio “Deathgrounds”, a teraz przyszła pora na licencjonowany produkt, oparty na schemacie ukrywania się przed dinozaurami. I chociaż zarejestrowany tytuł “Jurassic World: Aftermath” dawał nadzieję na reanimację projektu “Jurassic World: Survivor”, dostaniemy w zamian zupełnie nowe IP, kompletnie niezwiązane z tym co było zapowiedziane wcześniej.

“Jurassic World: Camp Cretaceous” ma nowy zwiastun

“Jurassic World: Aftermath” to skradanka, osadzona w świecie serii, dziejąca się 2 lata po wydarzeniach z pierwszego filmu “Jurassic World”. Chociaż gracze mieli nadzieję na produkt dedykowany obecnej generacji konsol, tak gra ma trafić na Oculus Quest.

Opis producenta brzmi następująco:

Osadzone dwa lata po wydarzeniach Jurassic World, Jurassic World: Aftermath wysyła Cię ponownie na wyspę Nublar, byś odnalazł tajne materiały naukowe, zagubione podczas ewakuacji. Problem? Awaryjne lądowanie pozostawiło Cię na wyspie samemu sobie, pośród ruin placówek badawczych, gdzie Welociraptory śledzą każdy Twój ruch. Teraz będziesz musiał polegać na swoich umiejętnościach i odrobinie szczęścia, by wydostać się z wyspy żywym, w tej intensywnej, mrożącej krew w żyłach przygodzie, dedykowanej na Oculus, od Universal Games, Digital Platforms i Coatsink Games.

Do sieci trafił również trailer, który możecie zobaczyć poniżej: 

Jak sami widzicie tytuł, choć wydaje się czerpać z takich klasyków gier grozy jak “Amnesia: The Dark Descent”, “Outlast” czy nie tak dawno wypuszczony “Alien: Isolation”, ma zbyt cukierkową grafikę przez którą nijak nie jestem w stanie się wczuć w klimat zaszczucia. Gra, w moim mniemaniu, jest po prostu brzydka. Mało tego, jest dedykowana na system który, przynajmniej w Polsce, mało kto używa. Wisienką na torcie jest mało oryginalna fabuła, w której ponownie ktoś się rozbija na wyspie. 

“Deathground” nowy survival horror z dinozaurami w roli głownej

Oczywiście moja opinia jest czysto subiektywna. Faktem jest, że wyjście gry osadzonej w świecie “Jurassic World” powinno cieszyć, tak po prostu nie czegoś takiego fani oczekiwali raczej. A szkoda…

Poniżej prezentujemy kilka screenów z gry:

 

“Jurassic World: Aftermath” nie ma jeszcze daty premiery.


Źródło: Jurassic Outpost

Facebook Comments